Ciemnych bram, nocnych pociągów przejścia po tramwajowych torach
Wycia psów, przechodzenia pod drabiną, rybich ości w gardle
Tłumaczę sobie że to nie jest strach
bo niedowaga lepiej brzmi
Cichych dni twoich wyjazdów i powrotów zasypiania samemu
Raka płuc albo że kiedyś stracę pamięć i przestanę słyszeć
Tłumaczę sobie że to nie jest strach
bo niedowaga lepiej brzmi
Wstyd się przyznać nie powiem tego głośno
Tłumaczę sobie że to nie jest strach bo niedowaga lepiej brzmi
Wstyd się przyznać nie powiem tego głośno