Ocena: 3.41/5 - Głosy: 151
Kominek zgasł, popiołu szary szmat
Nie sparzy już, a tylko ból złagodzi,
Przeszłości cień wychodzi z kąta rad
cicho, cicho po pokoju chodzi.
Prysnął czar cudnych dni, złotych snów,
W duszy mrok, smutek, kir, pustka, żal,
Pękła nić, nie ma sił związać znów.
Kilka chwil szczęścia mi sen da.
Tyś smutna wciąż, spowita w czarny szal,
Przed tobą wstyd, wstyd zdrady i oddania.
Nie lękaj się, wiem co to ból i żal,
Ten dumny ból, co zostać ci zabrania.
Nie lękaj się> jak zeschły, zwiędły kwiat
Nie czuję nić, w pokoju smutek chodzi.
Kominek zgasł, popiołu szary szmat
Nie sparzy już, a tylko ból złagodzi