Rap dla prawdziwych - Nielegalni
Ocena: 3.59/5 - Głosy: 75
Nielegalni 2010, Nielegalni pierwsza część,Skurwysynu sprawdź to
Studio Belweder
1. Rap dla prawdziwych nie komercyjne hity,
raport z ulicy w tych murach ukryty
w betonowej ciszy mijają rok za rokiem
dalej swoim krokiem spędzając go pod blokiem
obserwowany z okien dwa cztery na dobe
nie jeden tu z wyrokiem wybrał łatwiejszą droge
kłopoty na głowe, jego wybór jego życie,
ja spełniam się na bicie, świat opisuje rymem,
kolejne nabicie odpłyneło razem z dymem
czas szybko płynie łapie ulotne chwile,
bo nie wiem co mi może jutro przynieść,
przeszłość zostawiam w tyle,
przede mną jeszcze tyle,
krok po kroku dalej ide ziomek aby do przodu,
cel uświęca środki życie jest pełne schodów,
Emeska jeden z milionów wśród polskiego narodu
patriota z krwi i kości od kołyski aż do grobu
Ref: Żyje z dnia na dzień lecz mną sie nie przejmuje
biede wciąż klepie żadnej chwili nie żałuje,
tylko dresowy styl to nie rewia mody,
trudne podziemie trafie do każdej głowy
To nie malinowa mamba Rio, Samba
Jamajka, Hiszpania, Czechy, Holandia,
Rzecz Pospolita ma ojczyzna ukochana
biało czerwona flaga lekkim wiatrem smagana
2. Usiądź wygodnie teraz tego posłuchaj,
wypij browarka złap za nas bucha,
sprawa jest prosta od ucha do ucha,
społeczniaki nie mają tego prawa słuchać
czujny bądź zawsze bo frajerwstwa tutaj,
nie przejmuj się tym jak rzuciła cie dupa,
wyluzuj ziom lepiej odpal se bucha,
daj to głośniej niech cały blok słucha,
przekaz tylko dla prawdziwych z ulicy,
dobre podziemie atakuje odbiorniki
nie łapią tego z malowane pedanciki,
zasad nie ma cie hajsu macie pliki
cioty jebane jesteście dla mnie nikim,
twardziela grasz i bawią cie narkotyki,
dobrą furą latasz, panienkom wciskasz kity
tanie proste teksty dla pustej lolity.
Ref: Żyje z dnia na dzień lecz mną sie nie przejmuje
biede wciąż klepie żadnej chwili nie żałuje,
tylko dresowy styl to nie rewia mody,
trudne podziemie trafie do każdej głowy
To nie malinowa mamba Rio, Samba
Jamajka, Hiszpania, Czechy, Holandia,
Rzecz Pospolita ma ojczyzna ukochana
biało czerwona flaga lekkim wiatrem smagana
3. Nie zawsze bywa dobrze i nie zawsze sie układa,
ja robie to co kocham i do mikrofonu gadam,
wjeżdżam ze swoim głosem na kradzionych podkładach
mój rap, moja sprawa historie opowiadam,
życie pisze ją nadal mówia Tabula Raza,
napisze ją na trackach kawałków co poskładam,
głębszego w sercu nadal (nadal)
tym paru słowom,
jebać tych co pierdolą bo mam ludzi co pomogą,
oni są moją podporą bo bez nich jestem nikim
przekaz prosto z ulicy, tu gdzie trzeba mieć wtyki,
dealerzy, narkotyki to rap nie dla publiki
pokaz swojej techniki, leszczą palą sie styki,
jakie bedą wyniki? nie wiem, trudno mi stwierdzić,
ciągle zasadom wierny, podążam w swoją stronę,
cel znalazłem w mikrofonie, ziomek zapuszczaj w fonie
pełna gotowość mikfrofon w ręku płonie
Ref: Żyje z dnia na dzień lecz mną sie nie przejmuje
biede wciąż klepie żadnej chwili nie żałuje,
tylko dresowy styl to nie rewia mody,
trudne podziemie trafie do każdej głowy
To nie malinowa mamba Rio, Samba
Jamajka, Hiszpania, Czechy, Holandia,
Rzecz Pospolita ma ojczyzna ukochana
biało czerwona flaga lekkim wiatrem smagana