New-Music.pl
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z

Reklama

Throw Our Loves Away "W świecie liter" - Uliczny

Ocena: 4.8/5 - Głosy: 172
Były takie chwile nie miałem z kim pogadać, były chwile kurwa nikt nie chciał porozmawiać, jedynie sprzedać się i zniszczyć uczucia, to robili wszyscy pogubili się w tych ruchach, ktoś musiał mi odebrać to co kocham i szanuję, ktoś musiał mi to zrobić, za to jeszcze podziękuję, ktoś okazał się chujem, ktoś okazał się kłamca, nikt nie był lojalny, każdy okazał się zdrajcą, mimo pokładanych nadziei w jednej osobie zawiodłem się ogromnie zdaj sobie sprawę człowiek kiedyś o tym opowiem może już to zrobiłem, na pewno nie dosłownie opowiem gdy będę miał siłę jeśli tego nie przeżyłeś nie zrozumiesz co to znaczy, zdrada, fałsz, obłuda, kłamstwo, nie inaczej, raczej trudno to poczuć poprzez cudze opowieści, nie życzę nikomu ziomuś, wierz mi…



Przyjaciel mnie zostawił, chuj mu w dupę, teraz nie obchodzi mnie, czy żyje, czy jest trupem, nie mówię tego z trudem, mówię to prosto z serca, bo nie poddałem się nawet gdy ciągła klęska, gdy spotykała mnie powoli traciłem sens, sens by się uśmiechać, sens by żyć, wiesz nie chodzi o brak hajsu ten problem nie jest tak duży, kiedyś był znacznie większy, myślę, że się nie powtórzy. Oburzyć się czy wkurzyć to za mało w pewnych chwilach, gdy wszyscy twoi bliscy robią z Ciebie debila, smutny finał nie dla mnie bo nie jestem słaby, smaki chwil znam prawie każde, nawet te krwawe, to prze hardcore o ulice, czasem, własną głupotę, przemyślany cynizm często bywa moim mostem. Do końca byłem sobą nawet w tych trudnych chwilach, swoje życie wiodąc wrażliwości nie ukrywam…



Pewnie straciłem czułość przez pewne sytuacje, frustruje mnie brak wartości i to strasznie, wiem że mam rację, wartości to imitacje mimo napływu kurestwa ja je mam, sprawdź mnie, fałszerstwem gardzę, tak jak fałszywymi ludźmi, a fałszywy przyjaciel, po co on, jest próżny, czas późny ja piszę, 4 nad ranem, prawdziwe osobiste emocje tu zapisane, nie ściemniane, trzeba je wypluć jak ślinę, trzeba wyrzucić wszystkie złe rzeczy, które przeżyłeś, są takie chwile, ziomki przychodzą jak jest problem, wtedy rozmawiają ze mną jak z Vito Corleone , gardzę nim, płytkim, nieuczciwym pseudo ziomkiem, gdy ma jakąś sprawę od razu chce zbijać piątkę, a gdy ja potrzebowałem choćby krótkiej rozmowy od każdej osoby, od każdej odmowy…